To by było na tyle...

No cześć...
Nie wiem czy ktoś z Was nadal obserwuje tego bloga i czy ktokolwiek mnie pamięta, ale muszę Wam coś ogłosić...
Dla niektórych może to być smutna wiadomość, ale mam nadzieję, że dacie radę.
Pewnie zauważyliście, że od conajmniej czterech miesięcy nie ma tu nic nowego, prawda..? Trudno mi to mówić, ale jeśli chodzi o opowiadania z SHINee to chyba się wypaliłam. Ostatnie dwa rozdziały MinKey wyszły mi tak beznadziejnie z powodu braku weny, że do tej pory się nad nimi załamuję.
Cały czas staram się pisać cokolwiek, ale kompletnie mi się nie udaje. Nie mogę się na tym skupić. Szkoła i te sprawy... Trochę tego sporo.
Nie chcę kończyć z pisaniem, jednak jeśli moja wena nie wróci i nie pozwoli mi napisać czegoś sensownego do "The way of life", czy czegokolwiek, to ten blog po prostu będzie niczym.
Już i tak zapewne nie ma kto go czytać przez to zaniedbanie, a włożyłam w niego tak wiele pracy... Starałam się jak mogłam. Nawet udało mi się poprawić w pisaniu.
Mam nadzieję, że będziecie czekać, aż stara Ookami z mnóstwem zapału i pomysłów powróci, a jeśli nie... to dziękuję, że przynajmniej czytaliście moje opowiadania.
To by było na tyle.
Kamsahamnida~